Ludzka ciekawość jest niewyobrażalnie wielka, tak wielka, że nawet gdy nam ludziom grozi niebezpieczeństwo to pragniemy cos odkryć, coś wynaleźć, cos zbadać, bo ciekawi nas to, możemy nawet umrzeć, ale musimy się koniecznie dowiedzieć co to takiego. Taką ciekawością kierował się Niemiec Johan Hausnerburg, który z zawodu jest lekarzem, ale to dziwne, bo wszedł tam gdzie normalny człowiek by się nie odważył, do jakiejś ciemnej groty bo zauważył coś białego.
Trudno powiedzieć, ale pan doktor odkrył, znalazł podobno pierwszy welon ślubny z czasów cesarstwa rzymskiego. Welon jest bardzo stary i wygląda na germański, dawniej na welonach pisali różne rzeczy, tam widnieją germańskie litery. Litery opisują przebieg wesela. Cóż wyglądało ono trochę inaczej niż dziś, ale nie dużo, nie będę się zresztą o tym rozpisywał. Ważne jest, że niepozorne odkrycie pozwoliło stwierdzić, że mamy najstarszy welon na świecie.
Widać w tamtych czasach niezbyt dbano o panny młode, że znaleziono go w grocie, no cóż tak bywa. Skoro powiedziałem o welonie, powiem też, że najstarsze zaproszenia ślubne znaleziono w miejscowości Nippur, to miasto sumeryjskie. Były to gliniane tabliczki, zaproszenia ślubne, w tamtych okolicach zawierały wszystkie informacje na temat wesela, choć przypuszcza się, że działo się tak samo w pozostałych miastach antycznego świata. Organizacja wesel przypomina nam dzisiejsze, wystrój różnych rzeczy, zakup jedzenia i picia.